Aktualności | News
Droga do KSW 35 - Chlewicki i Piraev
Piątym pojedynkiem karty walk podczas KSW 35 w Ergo Arenie będzie starcie pomiędzy Łukaszem Chlewickim i Marifem Piraevem. Patrząc na wiek zawodników (Chlewicki 37 lat, Piraev 24), można by napisać, że będzie to starcie młodości z doświadczeniem. Bilans walk obu zawodników przeczy jednak temu stwierdzeniu. Polak stoczył w karierze osiemnaście zawodowych pojedynków z czego wygrał trzynaście, a Rosjanin ma na koncie piętnaście pojedynków i również trzynaście wygranych. Wygląda więc na to, że zapowiada się równorzędny bój dwóch doświadczonych i mocnych zawodników.
Łukasz Chlewicki swoją przygodę ze sportami walki zaczynał od judo. Jest posiadaczem czarnego pasa w tej dyscyplinie, ma również w niej bogate doświadczenie – startował podczas wielu zawodów i jest byłym zawodnikiem kadry Polski judo juniorów i seniorów. W roku 2003 popularny „Sasza”, do judo zaczął dokładać treningi brazylijskiego jiu-jitsu i pięściarstwa, by połączyć wszystko w jedną całość i stać się zawodnikiem mieszanych sztuk walki. Już rok później Łukasz zadebiutował w zawodowym MMA i wygrał swój pierwszy pojedynek. W drugim starciu trafił pod skrzydła KSW i podczas trzeciej gali organizacji przegrał z Jackiem Buczko. Rok 2005 był dla Chlewickiego bardzo intensywny. Poza walką dla KSW stoczył jeszcze pięć pojedynków. Z czterech z nich wyszedł zwycięsko, a w piątym musiał uznać wyższość (znanego dziś z UFC) Demiana Mai. Po tej porażce „Szasza” miał pięcioletnią przerwę od zawodowych startów w MMA. Powrócił do walk dopiero w roku 2010. Przerwa nie spowodował jednak pogorszenia formy, wręcz przeciwnie – Chlewicki wygrał pięć z kolejnych sześciu zawodowych walk, a raz zremisował. W roku 2013 Łukasz stanął w klatce organizacji Cage Warriors by zetrzeć się w wale wieczoru ze świetnym Paulem Daleyem. Po jednym z ciosów Daleya u Chlewickiego pojawiło się mocne rozcięcie i sędzia nie dopuścił go do dalszej walki. W następnym pojedynku Polak podjął rękawicę rzuconą przez znanego z KSW Vaso Bakocevic i pokonał go w efektownym pojedynku. W roku 2014 Chlewicki powrócił do KSW, by ponownie pokazać się publiczności podczas historycznej gali KSW 27: Cage Time. Podczas tego wydarzenia pokonał młodego, perspektywicznego Łukasza Rajewskiego i w następnym pojedynku stanął naprzeciwko niepokonanego Mateusza Gamrota. Tym razem to ręka przeciwnika została uniesiona w górę, ale „Sasza” szybko się odbudował i zwyciężył z Bartłomiejem Kurczewskim podczas gali KSW 33.
Dziś Łukasz Chlewcki ponownie stanie naprzeciwko znacznie młodszego przeciwnika, jak sam jednak zapowiada nie będzie to miało znaczenia, bo Piraev jest bardzo niebezpieczny i może być zagrożeniem w każdej płaszczyźnie walki.
Marif Piraev zadebiutował w zawodowym MMA dopiero pod koniec roku 2011. Walczył jednak bardzo często, dzięki czemu w ciągu dwóch lat stoczył aż osiem pojedynków i wszystkie wygrał. Dopiero w roku 2014 na jego koncie pojawił się pierwszy remis, który został ogłoszony po walce ze znamy z KSW Luizem Cado Simonem. Dalsza kariera Rosjanina, to jednak ciągłe pasmo zwycięstwa. W żadnej z czternastu walk w karierze Piraeva przeciwnicy nie potrafili znaleźć na niego sposobu.
Dopiero wizyta w Londynie i bój z Mateuszem Gamrotem podczas gali KSW 32: Road to Wembley, przyniósł młodemu wilkowi pierwszą zawodową porażkę przez nokaut. Wcześniej to Piraev kończył swoich przeciwników przez poddania lub nokauty. Jedynie trzy jego walki dotrwały do decyzji sędziowskich. Piraev prawie wszystkie swoje boje toczył w Rosji lub Kazachstanie, dziś po raz pierwszy zawalczy w Polsce. Jak sam mówił przed galą KSW 32, kontrakt z KSW jest dla niego nowym etapem w profesjonalnej karierze. Etap ten nie zaczął się dla Rosjanina fortunnie, dlatego teraz spróbuje nowego otwarcia i postara się udowodnić, że drugi Polak, z którym zawalczy nie będzie również jego drugim pogromcą.
Jak faktycznie zakończy się ten pojedynek, dowiemy się już 27 maja podczas gali KSW 35 w Ergo Arenie.
Łukasz Chlewicki swoją przygodę ze sportami walki zaczynał od judo. Jest posiadaczem czarnego pasa w tej dyscyplinie, ma również w niej bogate doświadczenie – startował podczas wielu zawodów i jest byłym zawodnikiem kadry Polski judo juniorów i seniorów. W roku 2003 popularny „Sasza”, do judo zaczął dokładać treningi brazylijskiego jiu-jitsu i pięściarstwa, by połączyć wszystko w jedną całość i stać się zawodnikiem mieszanych sztuk walki. Już rok później Łukasz zadebiutował w zawodowym MMA i wygrał swój pierwszy pojedynek. W drugim starciu trafił pod skrzydła KSW i podczas trzeciej gali organizacji przegrał z Jackiem Buczko. Rok 2005 był dla Chlewickiego bardzo intensywny. Poza walką dla KSW stoczył jeszcze pięć pojedynków. Z czterech z nich wyszedł zwycięsko, a w piątym musiał uznać wyższość (znanego dziś z UFC) Demiana Mai. Po tej porażce „Szasza” miał pięcioletnią przerwę od zawodowych startów w MMA. Powrócił do walk dopiero w roku 2010. Przerwa nie spowodował jednak pogorszenia formy, wręcz przeciwnie – Chlewicki wygrał pięć z kolejnych sześciu zawodowych walk, a raz zremisował. W roku 2013 Łukasz stanął w klatce organizacji Cage Warriors by zetrzeć się w wale wieczoru ze świetnym Paulem Daleyem. Po jednym z ciosów Daleya u Chlewickiego pojawiło się mocne rozcięcie i sędzia nie dopuścił go do dalszej walki. W następnym pojedynku Polak podjął rękawicę rzuconą przez znanego z KSW Vaso Bakocevic i pokonał go w efektownym pojedynku. W roku 2014 Chlewicki powrócił do KSW, by ponownie pokazać się publiczności podczas historycznej gali KSW 27: Cage Time. Podczas tego wydarzenia pokonał młodego, perspektywicznego Łukasza Rajewskiego i w następnym pojedynku stanął naprzeciwko niepokonanego Mateusza Gamrota. Tym razem to ręka przeciwnika została uniesiona w górę, ale „Sasza” szybko się odbudował i zwyciężył z Bartłomiejem Kurczewskim podczas gali KSW 33.
Dziś Łukasz Chlewcki ponownie stanie naprzeciwko znacznie młodszego przeciwnika, jak sam jednak zapowiada nie będzie to miało znaczenia, bo Piraev jest bardzo niebezpieczny i może być zagrożeniem w każdej płaszczyźnie walki.
Marif Piraev zadebiutował w zawodowym MMA dopiero pod koniec roku 2011. Walczył jednak bardzo często, dzięki czemu w ciągu dwóch lat stoczył aż osiem pojedynków i wszystkie wygrał. Dopiero w roku 2014 na jego koncie pojawił się pierwszy remis, który został ogłoszony po walce ze znamy z KSW Luizem Cado Simonem. Dalsza kariera Rosjanina, to jednak ciągłe pasmo zwycięstwa. W żadnej z czternastu walk w karierze Piraeva przeciwnicy nie potrafili znaleźć na niego sposobu.
Dopiero wizyta w Londynie i bój z Mateuszem Gamrotem podczas gali KSW 32: Road to Wembley, przyniósł młodemu wilkowi pierwszą zawodową porażkę przez nokaut. Wcześniej to Piraev kończył swoich przeciwników przez poddania lub nokauty. Jedynie trzy jego walki dotrwały do decyzji sędziowskich. Piraev prawie wszystkie swoje boje toczył w Rosji lub Kazachstanie, dziś po raz pierwszy zawalczy w Polsce. Jak sam mówił przed galą KSW 32, kontrakt z KSW jest dla niego nowym etapem w profesjonalnej karierze. Etap ten nie zaczął się dla Rosjanina fortunnie, dlatego teraz spróbuje nowego otwarcia i postara się udowodnić, że drugi Polak, z którym zawalczy nie będzie również jego drugim pogromcą.
Jak faktycznie zakończy się ten pojedynek, dowiemy się już 27 maja podczas gali KSW 35 w Ergo Arenie.
Inne wpisy
Łukasz Charzewski: „Jestem teraz bardzo blisko czegoś, czego w życiu nie byłem”
Łukasz Charzewski pnie się na szczyt wagi piórkowej KSW. W najbliższej walce chce udowodnić, że jest gotów na największe wyzwania. Bilety w sprzedaży...
Droga do XTB KSW 121 – Štefan Vojčák i Marcin Wójcik
W walce wieczoru gali XTB KSW 121 w Libercu dojdzie do konfrontacji na szczycie królewskiej kategorii wagowej, w której Štefan Vojčák, n...