Aktualności | News

Droga do XTB KSW 119 – Michal Martínek i Marek Samociuk

 

W jednym z starć wagi ciężkiej gali XTB KSW 119 dojdzie do rankingowego zderzenia, w którym Michal Martínek, numer siedem zestawienia, zmierzy się z Markiem Samociukiem, numerem dziewięć.

Bilety już w sprzedaży na eBilet.pl

Michal Martínek po raz ósmy wkroczy do okrągłej klatki. Ostatni raz rywalizował w niej w grudniu zeszłego roku, gdy zmierzył się z Arturem Szpilką i dał niesamowicie emocjonujący pojedynek. Starcie rozpoczął od niskich kopnięć. Szpilka natomiast atakował pojedynczymi ciosami, ale walka szybko zaczęła przyspieszać. Martínek próbował obalać, jednak Szpilka szybko wstawał i pojedynek wracał do stójki. Chociaż od początku nokaut wisiał w powietrzu, doszło do niego dopiero w drugiej rundzie. Na twarzy obu zawodników, którzy szli na coraz brutalniejsze wymiany, pojawiła się krew. W końcu Polak trafił lewym prostym, poprawił prawym i Czech upadł na matę. Szpilka rozpuścił ręce w parterze i tam ostatecznie rozbił przeciwnika.

Po pojedynku Martínek napisał w mediach społecznościowych: „Gratuluję Arturowi świetnej formy i zwycięstwa. Chcę przeprosić moich trenerów i partnerów treningowych, gdyż walczyłem niezgodnie z zaplanowaną strategią. Miałem klinczować i obalać, ale tego nie zrobiłem. Moim celem teraz jest powrócenie na drogę zwycięstw i utrzymanie się na niej”.

Popularny „Czarnobrody” w ostatnich latach wygrane przeplata przegranymi i od 2018 roku nie zwyciężył dwóch walk z rzędu. Teraz planuje to zmienić i ciężko trenuje na macie klubu Ankos MMA, gdzie ma okazję pracować między innymi z Marcinem Tyburą czy Michałem Andryszakiem.

Michal Martínek w zawodowym MMA walczy od 2016 roku. W swoim dorobku ma dwanaście wygranych, z których dziewięć zdobył przed czasem. Pięć razy tryumfował już w pierwszej rundzie starcia, a najczęściej wygrywa rozbijając swoich przeciwników. Do tej pory już osiem razy zwyciężał przez nokaut, a skończenie przed czasem Prince’a Aounallaha zostało nagrodzone bonusem od KSW za najlepszy nokaut wieczoru. Przed wejściem do KSW był mistrzem wagi ciężkiej czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA.

Marek Samociuk po raz dziewiąty zawalczy w okrągłej klatce. Ostatni raz rywalizował w niej w marcu 2025 roku, gdy starł się z Filipem Stawowym i rozbił go na pełnym dystansie w brutalnej batalii. Dla Samociuka był to początek bardzo intensywnego roku w karierze, w którym stoczył aż cztery pojedynki.

Po pokonaniu Stawowego Samociuk wszedł do turnieju wagi ciężkiej japońskiej organizacji Rizin, w której reprezentował KSW. W maju stoczył pierwszy pojedynek, w którym pokonał doświadczonego Daniela Jamesa. Dwa miesiące później starł się z Jose Augusto i również z tej konfrontacji wyszedł zwycięsko. We wrześniu natomiast stanął do walki finałowej, w której jednak musiał uznać wyższość Alexandra Soldatkina.

Po zakończeniu turnieju Marek Samociuk napisał w mediach społecznościowych: „Japonia pokazała mi nowe granice i gdzie je przesunąć. Za mną bardzo pracowity czas - 4 walki w niespełna pół roku. Dziękuję japońskim fanom za niesamowitą energię oraz polskim kibicom za śledzenie i wiarę w każdy mój krok. Dziękuję organizacji KSW, a w szczególności Martinowi Lewandowskiemu, że mogłem reprezentować nas w tak prestiżowym turnieju. Najciekawsze dopiero nadejdzie”.

Reprezentant Uniq Fight Club rywalizuje zawodowo od 2019 roku. Ma na swoim koncie czternaście konfrontacji, z których dziewięć wygrał. Cztery razy posyłał rywali na deski, a dwa razy robił to już w pierwszej rundzie. W swoim dorobku ma również zwycięstwo w turnieju walk na gołe pięści.

Pojedynek Michala Martinka z Markiem Samociukiem zapowiada się na ciekawe widowisko mocnych stójkowiczów. Który z nich wyjdzie z klatki jako zwycięzca? Przekonamy się już podczas gali XTB KSW 119, która odbędzie się 20 czerwca w hali widowiskowo-sportowej Radomskiego Centrum Sportu.

 

Inne wpisy