Aktualności | News
Phil De Fries: „Łatwo jest walczyć mając taką motywację”
Podczas gali KSW 84 Phil De Fries powróci do okrągłej klatki, aby po raz dziewiąty bronić mistrzowskiego tytułu królewskiej kategorii wagowej.
Ostatnie bilety na galę KSW 84 w sprzedaży na eBilet.pl
Już 15 lipca Phil De Fries spróbuje przedłużyć swoje panowanie na szczycie wagi ciężkiej, które trwa od kwietnia roku 2018.
– Uwielbiam być mistrzem – nie ukrywa Phil. – To niesamowita sprawa. Mam ogromne szczęście. Chcę cieszyć się tą sytuacją, dopóki będzie to możliwe. Pogodziłem się z tym, że ta długa seria wygranych może kiedyś dobiec końca. Pewnego dnia przegram, ale myślę, że jeszcze nie teraz.
W najbliższym pojedynku pas mistrzowski spróbuje Anglikowi odebrać Szymon Bajor.
– Szymon bardzo dobrze miesza różne płaszczyzny. Jego stójka czy grappling nie są zbyt przerażające, ale świetnie je z sobą łączy. Trzeba podejść do tego z respektem. Oczywiście potrafi uderzyć, bo jest zawodnikiem wagi ciężkiej, ale myślę, że będę od niego lepszy w każdym aspekcie walki. Jest bardzo niebezpieczny, gdy zepchnie przeciwnika do defensywy. Ja jednak idę do przodu, jestem agresywny i myślę, że to ja zepchnę go do obrony. Spotkamy się pośrodku i zobaczymy, kto narzuci swoją grę przeciwnikowi. Każda walka jest dla mnie najważniejszym starciem w życiu.

Historia Phila De Friesa jest długa, niezwykle ciekawa i pokazuje jego determinację w dążeniu do celu.
– Dorastałem w domu pozbawionym miłości – wspomina Phil. – Moje dzieciństwo było okropne, nikt o mnie nie dbał. Każdego dnia po śmierci mamy słyszałem, że jestem bezużytecznym gnojem, że tylko przeszkadzam i utrudniam życie innym. W szkole też byłem wyzywany, zaczepiany i bity. W głębi duszy zawsze jednak czułem, że stać mnie na więcej. Teraz jestem na szczycie i czuję się kochany. Moja rodzina jest dla mnie najważniejsza. Niech dobre czasy trwają w najlepsze. Moje dzieci są moją siłą. Bez wahania zakończyłbym karierę, jeśli zapewniłoby to im lepszą przyszłość. Przede wszystkim jestem ojcem, bycie zawodnikiem jest na drugim miejscu. Wszystko robię dla nich, więc łatwo jest walczyć mając taką motywację.
Phil pozostaje niepokonany w organizacji KSW. Tylko dwie jego walki w okrągłej klatce zakończyły się decyzjami. Anglik pięć razy wygrywał przez nokaut, a dwa razy przez poddanie.
Do pojedynku Phila De Friesa z Szymonem Bajorem dojdzie 15 lipca podczas gali KSW 84 w Gdyni.
Inne wpisy
Andrzej Grzebyk: „Staram się swoją robotę wykonywać jak najlepiej”
Podczas gali XTB KSW 122 w Rzeszowie do okrągłej klatki po raz trzynasty wkroczy Andrzej Grzebyk, były pretendent do tytułu kategorii półśredniej. Bile...
Ważenie i Strefa Fana przed galą XTB KSW 122 w Rzeszowie
Federacja KSW zaprasza wszystkich fanów oraz media na oficjalną ceremonię ważenia oraz Strefę Fana przed galą XTB KSW 122 w Rzeszowie. Ważenie odbędzie się w...