Aktualności | News
"Cassiusem Clayem nazwać go nie można" - rozmowa z Borysem Mańkowskim
Na gali KSW21 stoczy swoją czwartą walkę dla Federacji KSW. Brał udział w turnieju, wygrał dwie walki ekstra, a 1 grudnia stoczy pojedynek z Aslambekiem Saidovem o pas Międzynarodowego Mistrza Federacji KSW w wadze półśredniej. Mowa o młodym, utalentowanym zawodniku z poznańskiego klubu Ankos Zapasy, Borysie Mańkowskim. Dwudziestotrzyletni podopieczny Andrzeja Kościelskiego znalazł chwilę między treningami i odpowiedział nam na kilka pytań o swoim najbliższym rywalu, a także czym dla niego jest walka o mistrzowskie trofeum. Cała rozmowa z "Diabłem Tasmańskim" poniżej.
Kiedy związywałeś się kontraktem z Federacją KSW chyba nie myślałeś o tym, że będzie ci dane walczyć o pas międzynarodowego mistrza? Czym dla Ciebie jest możliwość walki o to trofeum?
- Walka o pas KSW jest czymś o czym można marzyć, lecz zawsze sięgałem daleko, dlatego do walki o pas byłem mentalnie przygotowany już w maju.
Co powiesz o drodze w KSW, którą musiałeś przebyć, żeby znaleźć się w miejscu gdzie jesteś w tej chwili?
- Moja droga rozpoczęła się przegraną z Nikko Puhakką, Na szczęście pokazałem się z dobrej strony i dzięki temu miałem możliwość powrotu. Kolejne walki to KSW19 i 20, obydwie bardzo ciężkie w szczególności ta druga, gdzie musiałem walczyć z Rafałem Moksem. We wszystkich pojedynkach pokazywałem się z dobrej strony i podobno zasłużyłem na to, żeby mieć możliwość walki o pas za co bardzo dziękuję.
Teraz przyjdzie kolej na walkę z Aslambekiem Saidovem. To będzie najtrudniejszy przeciwnik z jakim do tej pory walczyłeś?
- Na to pytanie odpowiem po walce, mam nadzieję, że z przewieszonym pasem .
Co możesz powiedzieć o umiejętnościach parterowych zawodnika z Olsztyna?
- Na pewno jego mocną stroną jest doskonała stabilizacja, dobry ground and pound i przetoczenia.
Jak ocenisz jego stójkę?
- Cassiusem Clayem (czyt. Muhammad Ali) nazwać go nie można, ale jest bardzo bitny.
W zapasach chyba przewaga po twojej stronie?
- Zobaczymy (śmiech).
Wiele osób mówi, że największą przewagą Saidova będzie siła i atletyka. Co na to?
- … ze mnie też jest niezły koń chociaż tego nie widać. Dodatkowo jestem gibki jak Aoki.
Do walki z Rafałem Moksem trenowałeś głównie w Ankos Zapasy Poznań. Czy tym razem zamierzasz gdzieś wyjeżdżać i przygotowywać się w innym miejscu niż klub Andrzeja Kościelskiego?
- Jedyny wyjazd to obóz w Wałczu, a tak większość treningów w Ankosie. Dorabiam również w Czerwonym Smoku.
Czy i tym razem zamierzasz skorzystać z możliwości trenowania z olimpijczykiem Damianem Janikowskim?
- Jeżeli wpadnie z wizytą to pewnie, że tak.
Wiemy doskonale, że ostatnia walka była dla ciebie bardzo trudna ponieważ musiałeś zmierzyć się z przyjacielem. Jakie są wasze relacje z Rafałem Moksem po tej walce?
- Na szczęście zostały niezmienne. Gadaliśmy i obaj jesteśmy zadowoleni z walki.
Rafał stawiał piwo jako ten, który przegrał?
- Niestety nastroje były trochę smutnawe i odpuściliśmy biesiadę.
Borys dzięki za rozmowę. Na koniec chwila dla ciebie.
- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przechodzą ze mną piekło treningowe oraz moim dotychczasowym sponsorom: Pit Bull, FitMax, Eurofiss i C-A-R. Dziękuję za wsparcie!
Kiedy związywałeś się kontraktem z Federacją KSW chyba nie myślałeś o tym, że będzie ci dane walczyć o pas międzynarodowego mistrza? Czym dla Ciebie jest możliwość walki o to trofeum?
- Walka o pas KSW jest czymś o czym można marzyć, lecz zawsze sięgałem daleko, dlatego do walki o pas byłem mentalnie przygotowany już w maju.
Co powiesz o drodze w KSW, którą musiałeś przebyć, żeby znaleźć się w miejscu gdzie jesteś w tej chwili?
- Moja droga rozpoczęła się przegraną z Nikko Puhakką, Na szczęście pokazałem się z dobrej strony i dzięki temu miałem możliwość powrotu. Kolejne walki to KSW19 i 20, obydwie bardzo ciężkie w szczególności ta druga, gdzie musiałem walczyć z Rafałem Moksem. We wszystkich pojedynkach pokazywałem się z dobrej strony i podobno zasłużyłem na to, żeby mieć możliwość walki o pas za co bardzo dziękuję.
Teraz przyjdzie kolej na walkę z Aslambekiem Saidovem. To będzie najtrudniejszy przeciwnik z jakim do tej pory walczyłeś?
- Na to pytanie odpowiem po walce, mam nadzieję, że z przewieszonym pasem .
Co możesz powiedzieć o umiejętnościach parterowych zawodnika z Olsztyna?
- Na pewno jego mocną stroną jest doskonała stabilizacja, dobry ground and pound i przetoczenia.
Jak ocenisz jego stójkę?
- Cassiusem Clayem (czyt. Muhammad Ali) nazwać go nie można, ale jest bardzo bitny.
W zapasach chyba przewaga po twojej stronie?
- Zobaczymy (śmiech).
Wiele osób mówi, że największą przewagą Saidova będzie siła i atletyka. Co na to?
- … ze mnie też jest niezły koń chociaż tego nie widać. Dodatkowo jestem gibki jak Aoki.
Do walki z Rafałem Moksem trenowałeś głównie w Ankos Zapasy Poznań. Czy tym razem zamierzasz gdzieś wyjeżdżać i przygotowywać się w innym miejscu niż klub Andrzeja Kościelskiego?
- Jedyny wyjazd to obóz w Wałczu, a tak większość treningów w Ankosie. Dorabiam również w Czerwonym Smoku.
Czy i tym razem zamierzasz skorzystać z możliwości trenowania z olimpijczykiem Damianem Janikowskim?
- Jeżeli wpadnie z wizytą to pewnie, że tak.
Wiemy doskonale, że ostatnia walka była dla ciebie bardzo trudna ponieważ musiałeś zmierzyć się z przyjacielem. Jakie są wasze relacje z Rafałem Moksem po tej walce?
- Na szczęście zostały niezmienne. Gadaliśmy i obaj jesteśmy zadowoleni z walki.
Rafał stawiał piwo jako ten, który przegrał?
- Niestety nastroje były trochę smutnawe i odpuściliśmy biesiadę.
Borys dzięki za rozmowę. Na koniec chwila dla ciebie.
- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przechodzą ze mną piekło treningowe oraz moim dotychczasowym sponsorom: Pit Bull, FitMax, Eurofiss i C-A-R. Dziękuję za wsparcie!
Inne wpisy
Łukasz Charzewski: „Jestem teraz bardzo blisko czegoś, czego w życiu nie byłem”
Łukasz Charzewski pnie się na szczyt wagi piórkowej KSW. W najbliższej walce chce udowodnić, że jest gotów na największe wyzwania. Bilety w sprzedaży...
Droga do XTB KSW 121 – Štefan Vojčák i Marcin Wójcik
W walce wieczoru gali XTB KSW 121 w Libercu dojdzie do konfrontacji na szczycie królewskiej kategorii wagowej, w której Štefan Vojčák, n...