Aktualności | News
"Taktyka będzie potrzebna" - rozmowa z Antonim Chmielewskim
Jak już wczesniej informowaliśmy 20 września w Pradze swoją walkę mieć będzie Antoni Chmielewski. Z racji, że „Chmielu” będzie teraz nieuchwytny i poświęci się przygotowaniom postanowiłem, że odwiedzę go na jednym z treningów, by przez chwilę porozmawiać o jego występie na „Hell Cage IV”. Poniżej nasza krótka rozmowa.
Cześć Antek. Już 20 września stoczysz kolejną walkę w MMA. Na gali "Hell Cage IV" zmierzysz się z Litwińskim zawodnikiem Egidijusem Valaviciusem. Powiedz mi jak zamierzasz w dziesięć dni przygotować się do tego pojedynku?
- Siemano. Cały czas jestem w treningu, bo przygotowuję formę na Mistrzostwa Polski w judo, które będą na początku października. Co prawda nie jest to trening pod MMA, lecz taki ogólny. Wiadomo, że w dziesięć dni nic nie poprawię, ale dwa lub trzy przetarcia zrobię na pewno. Mam zamiar walczyć z głową.
Z „marszu” była walka do wzięcia z mocnym przeciwnikiem i trzeba było ją brać, bo jak się lać to z lepszymi zawodnikami.
Oglądałem kilka pojedynków twojego rywala w internecie i zauważyłem, że jego największym mankamentem jest walka w parterze. Zgodzisz się ze mną?
- Na pewno lepiej prezentuje się w stójce, lecz nie nastawiam się na szybką walkę. Podchodzę z respektem do niej. Miałem rok temu nauczkę w Bułgarii i tego samego błędu nie mam zamiaru popełnić.
Gdybym nie czuł się gotowy do tej walki to bym jej po prostu nie wziął. Fakt, jest taki, że będę szukał walki na ziemi, ale jak będzie trzeba lać się w górze to będę to robić!
Czy fakt, że dowiedziałeś się o pojedynku tak późno spowoduje, że na treningach skupisz się głównie na taktyce?
- Taktyka będzie tutaj potrzebna. Zdrowie również, by cały czas walczyć na wysokim poziomie. Na treningach porobię teraz trochę walki w klinczu, by mnie nie zatkało i dwa, lub trzy sparingi. To będzie tzw. „przecierka”, czyli stoczyć dwie, trzy waleczki na całym dystansie, a więc trzy razy po pięć minut.
Na ile procent zdołasz się przygotować?
- Jak już wspomniałem jestem w ciężkim treningu. Walka pokaże na ile byłem przygotowany. Jestem głodny walki! Mam ochotę powalczyć, więc chyba będę odpowiednim gościem w odpowiednim miejscu.
Antek, dzięki za rozmowę. Wracaj do zajęć i wygraj w Czechach.
- Dzięki, pozdrawiam.
Rozmawiał Artur Przybysz
Cześć Antek. Już 20 września stoczysz kolejną walkę w MMA. Na gali "Hell Cage IV" zmierzysz się z Litwińskim zawodnikiem Egidijusem Valaviciusem. Powiedz mi jak zamierzasz w dziesięć dni przygotować się do tego pojedynku?
- Siemano. Cały czas jestem w treningu, bo przygotowuję formę na Mistrzostwa Polski w judo, które będą na początku października. Co prawda nie jest to trening pod MMA, lecz taki ogólny. Wiadomo, że w dziesięć dni nic nie poprawię, ale dwa lub trzy przetarcia zrobię na pewno. Mam zamiar walczyć z głową.
Z „marszu” była walka do wzięcia z mocnym przeciwnikiem i trzeba było ją brać, bo jak się lać to z lepszymi zawodnikami.
Oglądałem kilka pojedynków twojego rywala w internecie i zauważyłem, że jego największym mankamentem jest walka w parterze. Zgodzisz się ze mną?
- Na pewno lepiej prezentuje się w stójce, lecz nie nastawiam się na szybką walkę. Podchodzę z respektem do niej. Miałem rok temu nauczkę w Bułgarii i tego samego błędu nie mam zamiaru popełnić.
Gdybym nie czuł się gotowy do tej walki to bym jej po prostu nie wziął. Fakt, jest taki, że będę szukał walki na ziemi, ale jak będzie trzeba lać się w górze to będę to robić!
Czy fakt, że dowiedziałeś się o pojedynku tak późno spowoduje, że na treningach skupisz się głównie na taktyce?
- Taktyka będzie tutaj potrzebna. Zdrowie również, by cały czas walczyć na wysokim poziomie. Na treningach porobię teraz trochę walki w klinczu, by mnie nie zatkało i dwa, lub trzy sparingi. To będzie tzw. „przecierka”, czyli stoczyć dwie, trzy waleczki na całym dystansie, a więc trzy razy po pięć minut.
Na ile procent zdołasz się przygotować?
- Jak już wspomniałem jestem w ciężkim treningu. Walka pokaże na ile byłem przygotowany. Jestem głodny walki! Mam ochotę powalczyć, więc chyba będę odpowiednim gościem w odpowiednim miejscu.
Antek, dzięki za rozmowę. Wracaj do zajęć i wygraj w Czechach.
- Dzięki, pozdrawiam.
Rozmawiał Artur Przybysz
Inne wpisy
Łukasz Charzewski: „Jestem teraz bardzo blisko czegoś, czego w życiu nie byłem”
Łukasz Charzewski pnie się na szczyt wagi piórkowej KSW. W najbliższej walce chce udowodnić, że jest gotów na największe wyzwania. Bilety w sprzedaży...
Droga do XTB KSW 121 – Štefan Vojčák i Marcin Wójcik
W walce wieczoru gali XTB KSW 121 w Libercu dojdzie do konfrontacji na szczycie królewskiej kategorii wagowej, w której Štefan Vojčák, n...