Podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu doszło do prawdziwej wojny w klatce, z której zwycięsko wyszedł Tymoteusz Łopaczyk.
Niesamowitą batalię pomiędzy Tymoteuszem Łopaczykiem a Andrzejem Grzebykiem zobaczyli kibice zgromadzeni w hali widowiskowo-sportowej Radomskiego Centrum Sportu. Zawodnicy od pierwszej sekundy poszli na otwarte wymiany w klatce i bez pardonu próbowali skończyć walkę przed czasem. Ostatecznie Tymoteusz Łopaczyk pokonał Andrzeja Grzebyka przez poddanie w trzeciej rundzie pojedynku.
– Takiej walki się spodziewałem – przyznał po starciu Łopaczyk. – Codziennie zasypiałem z myślą, że będzie bolało. Chyba złamałem rękę, jestem strasznie obolały. Nie pamiętam, kiedy tak odczuwałem ból po walce. Andrzej dał to, czego chciałem i myślę, że daliśmy kibicom to, po co przyjechali. Wiedziałem, że Andrzej jest gościem, który się nie cofa. Wiedziałem, że jak staniemy, to będzie bitka.
Mimo bólu i obrażeń Tymoteusz Łopaczyk wyszedł z klatki szczęśliwy.
– To była taka walka, o jakiej marzyłem, bo było ciężko, twardo, było łeb w łeb. Dla takich walk się żyje. Dla takich walk to się robi. Było pięknie.
Tymoteusz Łopaczyk nie kryje, że jego celem w KSW jest mistrzowski tytuł i wierzy, że pokonanie Andrzeja Grzebyka przybliżyło go do tego celu, czyli walki z Adrianem Bartosińskim.
– Idę po najwyższe cele, idę po Bartosa, idę po pas. Nie ma innej opcji. Koniec, kropka.
Tymoteusz Łopaczyk zawodową rywalizację rozpoczął w roku 2016. Do dziś stoczył osiemnaście pojedynków i trzynaście z nich wygrał.
Daniel Rutkowski idzie jak burza przez kolejne walki toczone w tym roku. Podczas gali XTB KSW 119, która odbyła się 20 czerwca w Radomiu, popularny „Ru...
W drugim pojedynku wieczoru gali XTB KSW 119, która odbyła się 20 czerwca w Radomiu, Štefan Vojčák starł się z Arkadiuszem Wrzoskiem...