Aktualności | News
"Wyjazd na obóz jest atrakcyjny" - rozmowa z Danielem Dowdą
Po długiej przerwie spowodowanej poważnym urazem kolana wrócił do sportu. Wystąpił na dwunastej gali "Konfrontacji Sztuk Walki" i chociaż pojedynku nie zaliczy do udanych to i tak wierzy, że teraz będzie tylko lepiej.
Już za niespełna trzy tygodnie będziemy mogli po raz kolejny go zobaczyć. Tym razem nie na ringu, a w charakterze trenera na obozie, który organizuje Federacja KSW. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Danielem "Kociao" Dowdą, który mówi o obozach zimą, kolejnych startach i rewanżu z James'em Zikicem.
Jak samopoczucie po ostatniej walce?
- Siemanko. Samopoczucie bardzo dobre. Ogólnie wszystko jest w porządku.
Chciałbym przez chwilę porozmawiać o pojedynku na KSW 12. Zauważyłem w twoim występie wiele braków. Zgodzisz się ze mną, Czym to było spowodowane?
- Nie mnie jest oceniać swój pojedynek. Każdy, kto ma ochotę może wyrazić swoją opinię na jego temat. W żaden sposób nie zamierzam też tłumaczyć się z tej porażki. Tego dnia James Zikic okazał się lepszy i tyle. Osobiście jestem szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w dwunastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki” i w ogóle wrócić do sportu.
Czy z kolanem wszystko w porządku? Nie ucierpiało w walce?
- Z kolanem nic się nie dzieje. Jest wszystko w porządku i mogłem niedawno wznowić treningi po świątecznej przerwie.
Kiedy teraz zobaczymy „Kociao” w ringu?
- To pytanie należy skierować do kogo innego. Chciałbym zawalczyć jak najszybciej.
A czy chciałbyś, żeby była to walka za granicą, bo jesteś jedynym zawodnikiem KSW Team, który nie walczył jeszcze poza granicami kraju?
- Jeżeli otrzymam propozycję pojedynku za granicą to bardzo chętnie z niej skorzystam. Oczywiście jeśli pojawi się ona w miarę wcześnie i będę mieć czas na przygotowanie się. Wiem na pewno, że będę dumny móc reprezentować Polskę i Federację KSW poza granicami Naszego kraju.
Pod koniec stycznia rozpoczyna się zimowy obóz KSW. Będziesz jednym z trenerów? - Zgada się. Będę razem z Antkiem Chmielewskim i Krzyśkiem Kułakiem prowadzić zajęcia na tym obozie.
Wyjazd do Wisły to dla ciebie – mieszkańca Szczecina – dość długa wyprawa?
- Dokładnie. Czeka mnie i rodzinę bardzo długa podróż. Mam do przebycia osiemset kilometrów.
Brałeś udział w wielu obozach, które odbywały się zimą, w górach. Czym takie obozy się charakteryzują?
- Obozy na których byłem to przede wszystkim dużo biegania i skupianie się na ogólnym przygotowaniu fizycznym. To były bardzo ciężkie obozy!
Co tym razem będziesz chciał przekazać tym, którzy przyjadą trenować? Jakimi refleksjami będziesz chciał się podzielić?
- Czas na refleksje będzie po obozie. Teraz każdy uczestnik będzie miał możliwość odpowiedzenia sobie na pytanie ile jest wart.
Co będę chciał przekazać? Wszystko to, czego nauczyłem się do tej pory od swoich trenerów.
Jakbyś miał zachęcić osoby jeszcze niezdecydowane na wyjazd, co byś im powiedział...
- Do udziału w takiej imprezie nie trzeba nikogo zachęcać. Sam wyjazd jest na tyle atrakcyjny, że nie potrzebuje żadnej reklamy.
Dziękuję za rozmowę. Jeśli chciałbyś coś na koniec powiedzieć to masz teraz taką możliwość.
- Chciałbym podziękować wszystkim moim bliskim, przyjaciołom oraz trenerowi Piotrowi Bagińskiem za pomoc w przygotowaniach do startu. Ostatnie słowa kieruję do Maćka i Martina… proszę o rewanż z Zikicem!
Rozmawiał Artur Przybysz
Już za niespełna trzy tygodnie będziemy mogli po raz kolejny go zobaczyć. Tym razem nie na ringu, a w charakterze trenera na obozie, który organizuje Federacja KSW. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Danielem "Kociao" Dowdą, który mówi o obozach zimą, kolejnych startach i rewanżu z James'em Zikicem.
Jak samopoczucie po ostatniej walce?
- Siemanko. Samopoczucie bardzo dobre. Ogólnie wszystko jest w porządku.
Chciałbym przez chwilę porozmawiać o pojedynku na KSW 12. Zauważyłem w twoim występie wiele braków. Zgodzisz się ze mną, Czym to było spowodowane?
- Nie mnie jest oceniać swój pojedynek. Każdy, kto ma ochotę może wyrazić swoją opinię na jego temat. W żaden sposób nie zamierzam też tłumaczyć się z tej porażki. Tego dnia James Zikic okazał się lepszy i tyle. Osobiście jestem szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w dwunastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki” i w ogóle wrócić do sportu.
Czy z kolanem wszystko w porządku? Nie ucierpiało w walce?
- Z kolanem nic się nie dzieje. Jest wszystko w porządku i mogłem niedawno wznowić treningi po świątecznej przerwie.
Kiedy teraz zobaczymy „Kociao” w ringu?
- To pytanie należy skierować do kogo innego. Chciałbym zawalczyć jak najszybciej.
A czy chciałbyś, żeby była to walka za granicą, bo jesteś jedynym zawodnikiem KSW Team, który nie walczył jeszcze poza granicami kraju?
- Jeżeli otrzymam propozycję pojedynku za granicą to bardzo chętnie z niej skorzystam. Oczywiście jeśli pojawi się ona w miarę wcześnie i będę mieć czas na przygotowanie się. Wiem na pewno, że będę dumny móc reprezentować Polskę i Federację KSW poza granicami Naszego kraju.
Pod koniec stycznia rozpoczyna się zimowy obóz KSW. Będziesz jednym z trenerów? - Zgada się. Będę razem z Antkiem Chmielewskim i Krzyśkiem Kułakiem prowadzić zajęcia na tym obozie.
Wyjazd do Wisły to dla ciebie – mieszkańca Szczecina – dość długa wyprawa?
- Dokładnie. Czeka mnie i rodzinę bardzo długa podróż. Mam do przebycia osiemset kilometrów.
Brałeś udział w wielu obozach, które odbywały się zimą, w górach. Czym takie obozy się charakteryzują?
- Obozy na których byłem to przede wszystkim dużo biegania i skupianie się na ogólnym przygotowaniu fizycznym. To były bardzo ciężkie obozy!
Co tym razem będziesz chciał przekazać tym, którzy przyjadą trenować? Jakimi refleksjami będziesz chciał się podzielić?
- Czas na refleksje będzie po obozie. Teraz każdy uczestnik będzie miał możliwość odpowiedzenia sobie na pytanie ile jest wart.
Co będę chciał przekazać? Wszystko to, czego nauczyłem się do tej pory od swoich trenerów.
Jakbyś miał zachęcić osoby jeszcze niezdecydowane na wyjazd, co byś im powiedział...
- Do udziału w takiej imprezie nie trzeba nikogo zachęcać. Sam wyjazd jest na tyle atrakcyjny, że nie potrzebuje żadnej reklamy.
Dziękuję za rozmowę. Jeśli chciałbyś coś na koniec powiedzieć to masz teraz taką możliwość.
- Chciałbym podziękować wszystkim moim bliskim, przyjaciołom oraz trenerowi Piotrowi Bagińskiem za pomoc w przygotowaniach do startu. Ostatnie słowa kieruję do Maćka i Martina… proszę o rewanż z Zikicem!
Rozmawiał Artur Przybysz
Inne wpisy
Łukasz Charzewski: „Jestem teraz bardzo blisko czegoś, czego w życiu nie byłem”
Łukasz Charzewski pnie się na szczyt wagi piórkowej KSW. W najbliższej walce chce udowodnić, że jest gotów na największe wyzwania. Bilety w sprzedaży...
Droga do XTB KSW 121 – Štefan Vojčák i Marcin Wójcik
W walce wieczoru gali XTB KSW 121 w Libercu dojdzie do konfrontacji na szczycie królewskiej kategorii wagowej, w której Štefan Vojčák, n...