Szymon Bajor: „Jestem z siebie niesamowicie dumny” | KSW MMA

Aktualności | News

Szymon Bajor: „Jestem z siebie niesamowicie dumny”

Szymon Bajor: „Jestem z siebie niesamowicie dumny”

 

Szymon Bajor, podczas gali XTB KSW 122, stoczył swoją czterdziestą zawodową walkę w świecie MMA i wyszedł z niej zwycięsko.

10 października w Rzeszowie doświadczony Szymon Bajor stanął w szranki z Kacprem Paczóskim, młodym, niepokonanym zawodnikiem królewskiej kategorii wagowej, który był od Bajora o dziesięć kilogramów cięższy i górował nad nim warunkami fizycznymi. Panowie dali mocną batalię, która potrwała całe piętnaście minut i przyniosła Bajorowi zwycięstwo na punkty.

– Na co dzień mam przyjemność trenować z cięższymi partnerami i większość walk stoczyłem z cięższymi zawodnikami, więc to w klatce jest dla mnie standardem – powiedział po walce Szymon Bajor. – Wiem, że nie powinno się zostawiać wyniku starcia w rękach sędziów, ale niestety mam do tego skłonność. Może dzięki temu daję fajne piętnastominutowe walki, ale nie ukrywam, że czas najwyższy przełamać tę passę i skończyć starcie przed czasem. Wygrana jednak cieszy, niezależnie czy jest przez nokaut, poddanie czy na punkty.

Dla Szymona Bajora była to czterdziesta walka w karierze.

– Mimo tylu walk w dorobku nie jestem porozbijany – przyznał Szymon Bajor. – Zawdzięczam to zdrowemu prowadzeniu siebie i swojej kariery. Zawodnikiem nie jest się bowiem tylko na treningach, zawodnikiem jest się też poza matą. W życiu codziennym staram się więc dbać o siebie, żeby moja kariera trwała jak najdłużej, jak najdłużej w zdrowiu. Oczywiście jakieś kontuzje są, ale to nie są kontuzje, które by mnie wykluczały ze sportu, a już na pewno nie ze startów. Jestem z siebie niesamowicie dumny, że w wieku 38 lat dotrwałem do czterdziestej walki. Jest duże grono zawodników, którzy nie chcą kończyć kariery, walczą dalej, a są cali skontuzjowani, porozbijani. Nie dziwię się im, bo nie da się tak łatwo z tym skończyć. To jest bitwa z myślami. Najważniejsze jest jednak, żeby zachować zdrowie, a żeby to zrobić, trzeba się zdrowo prowadzić od początku kariery.

Fighter z Rzeszowa jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników MMA w Polsce. Doświadczenie zbierał nie tylko w Polsce, ale też w Japonii, Walii, Rosji, Niemczech i na Słowacji. Poza KSW bił się dla takich organizacji jak PFL czy Rizin.

 

 

Inne wpisy