Aktualności | News

Droga do XTB KSW 115 – Artur Szczepaniak i Kacper Koziorzębski

 

W drugiej walce wieczoru gali XTB KSW 115 w Lubinie dojdzie do starcia czołowych zawodników wagi półśredniej. W pojedynku tym Artur Szczepaniak, były pretendent do pasa, a dziś numer trzy rankingu tej kategorii wagowej, zmierzy się z będącym na fali trzech wygranych numerem pięć, Kacprem Koziorzębskim.

Bilety na galę XTB KSW 115 w sprzedaży na eBilet.pl

Artur Szczepaniak po raz dziewiąty wkroczy do okrągłej klatki. Ostatni raz rywalizował w niej w kwietniu zeszłego roku, gdy starł się z Igorem Michaliszynem. Obaj zawodnicy podeszli do siebie z dużym respektem. Wyprowadzali pojedyncze akcje i spokojnie toczyli pojedynek. Szczepaniak atakował kopnięciami i w pewnym momencie uderzył potężnie prawą nogą na głowę Michaliszyna, który po trafieniu przysiadł na macie. Szczepaniak rozpuścił ręce i już w parterze rozbił rywala ciosami.

Po pojedynku Artur Szczepaniak powiedział:

– Długo walka nie trwała. Jak spektakl, to spektakl. Jestem takim zawodnikiem, że nie wiadomo, co się wydarzy. Dziękuję Igorowi i jego zespołowi za walkę. Lepszy wygrał. Mam nadzieję, że zasłużyłem na nokaut wieczoru.

Stało się tak, jak przewidywał Szczepaniak i jego skończenie na Michaliszynie zostało wybrane najlepszym nokautem gali XTB KSW 105.

Artur Szczepaniak jest byłym pretendentem do tytułu mistrzowskiego. W roku 2023 walczył o pas, ale musiał uznać wyższość Adriana Bartosińskiego. Teraz nie kryje, że jego celem jest dojście do kolejnego boju na szczycie wagi półśredniej.

29-latek mieszkający i trenujący na co dzień w Belgii ma na swoim koncie szesnaście pojedynków, z których trzynaście wygrał. Szczepaniak słynie z posyłania rywali na deski. Jedenaście razy tryumfował przed czasem, z czego ośmiokrotnie przez nokauty, a trzy razy przez poddania.

Kacper Koziorzębski po raz jedenasty wkroczy do okrągłej klatki. Ostatni raz rywalizował w niej w kwietniu zeszłego roku, gdy starł się z Madarsem Fleminasem. Pojedynek był bardzo wyrównany. Obaj zawodnicy atakowali się w stójce i głównie w tej płaszczyźnie toczyli walkę. Pojawiły się jednak też elementy klinczu i rywalizacja na macie. W stójce panowie aktywnie pracowali na nogach i wchodzili w kickboxerskie wymiany. Fleminas dobrze trzymał dystans i cały czas starał się też wywierać presję, ale to Polak wydawał się być skuteczniejszy w swoich atakach. Po piętnastu minutach efektownego pojedynku sędziowie niejednogłośnie zwycięzcą wskazali Kacpra Koziorzębskiego.

Po pojedynku Koziorzębski powiedział:

– Od półtorej roku jestem zupełnie innym zawodnikiem. Rozwijam się, trenuję cały czas z najlepszymi, jeżdżę do klubu Octopus. Kosztuje mnie to bardzo duży wyrzeczeń, pieniędzy, ale powiedziałem sobie: Jak nie teraz, to kiedy?

Dziś Kacper Koziorzębski jest na fali trzech wygranych z rzędu i również nie kryje, że chce iść po mistrzowski pas.

Popularny „Wiór” rywalizuje w zawodowym MMA od roku 2015. Do tej pory stoczył osiemnaście walk, z których dwanaście wygrał. Niezależnie od wyniku konfrontacji, Koziorzębski zawsze jest gwarantem świetnych, emocjonujących widowisk z mocnymi stójkowymi wymianami. W KSW dwa razy zdobył bonus za najlepsze starcie wieczoru, a jego pojedynek z Marcinem Krakowiakiem był jedną z najlepszych walk roku 2020.

Starcie Szczepaniaka z Koziorzębskim może przybliżyć nas do poznania kolejnego pretendenta do tytułu wagi półśredniej. Który z zawodników wykona kolejny ważny krok na swojej zawodowej drodze? Przekonamy się już 21 lutego podczas gali XTB KSW 115 w hali widowiskowo-sportowej RCS w Lubinie.

 

 

Inne wpisy

Głosuj