W drugiej walce wieczoru gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim dojdzie do starcia czołowych zawodników wagi półciężkiej, w którym Damian Piwowarczyk, numer dwa rankingu tej kategorii wagowej, zmierzy się z numerem cztery, Sergiuszem Zającem.
Bilety w sprzedaży na eBilet.pl
Damian Piwowarczyk po raz dwunasty wejdzie do okrągłej klatki.
Ostatni raz rywalizował w niej w czerwcu zeszłego roku, a jego rywalem był Cedric Lushima. Belg w tej konfrontacji błyskawicznie ruszył po obalenie i walka trafiła na matę, ale Piwowarczyk szybko odwrócił pozycję i wstał. Lushima znowu chciał obalić, lecz Polak dobrze trafiał ciosami. Rywal zaczął odpowiadać swoimi atakami pięściarskimi i ponownie poszedł po nogi. Piwowarczyk złapał go jednak w duszenie gilotynowe i zmusił do poddania się.
Po pojedynku Piwowarczyk napisał w mediach społecznościowych: „Dopisuję dziesiąte zawodowe zwycięstwo do swojego rekordu, tym razem przez latającą gilotynę w pierwszej rundzie. Okres przygotowawczy nie był najłatwiejszy, pęknięta łękotka pozbawiła mnie możliwości robienia parteru przez 60% przygotowań. Musiałem skupić się na innych aspektach, ale przede wszystkim być odpowiednio nastawiony mentalnie. Zawsze w siebie wierzę i wiem, że znajdę rozwiązanie ciężkiej sytuacji - to się nigdy nie zmieni. Idziemy na sportowy Mount Everest, a nie na Krupówki z mamą za rączkę”.
Ostatnie skończenie w wykonaniu Piwowarczyka zostało wybrane najlepszym poddaniem wieczoru. Był to czwarty bonus zdobyty w KSW. 28-latek ma już w swoim dorobku dwa wyróżnienia za najlepsze nokauty i dwa za najlepsze poddania.
Damian Piwowarczyk jest po dwóch wygranych z rzędu. Przed Lushimą pokonał Bartosza Szewczyka. Popularny „Damsyn” jest byłym pretendentem do tytułu wagi półciężkiej. W mistrzowskim turnieju doszedł do finału, ale uległ w nim Rafałowi Haratykowi.
Piwowarczyk jest zawodnikiem, który zawsze idzie po skończenie przed czasem, wygrał tak dziewięć z dziesięciu zwycięskich pojedynków. Pięć razy posyłał rywali na deski i tyle samo razy zwyciężał przez poddania.
Sergiusz Zając wkroczy do okrągłej klatki po raz czwarty.
Ostatni raz walczył we wrześniu zeszłego roku, gdy starł się z Mariuszem Książkiewiczem. Walka rozstrzygnęła się zaskakująco i błyskawicznie. Rywal szybko ruszył do ataków pięściarskich. Przy jednej z akcji wyprowadził kopnięci, w trakcie którego doznał kontuzji nogi i runął na matę. W parterze Zając zaatakował ciosami i rozbił Książkiewicza, kończąc w ten sposób pojedynek.
Po pojedynku Sergiusz Zając powiedział:
– Staram się wspinać jak najwyżej. Wchodzę na jedną górę, patrzę, że jest następna wyższa, więc też chcę tam wejść.
Zając zapowiedział również, że zawalczy z każdym kolejnym rywalem, którego zaproponuje mu KSW. Zawodnik reprezentujący klub Spartakus Rzeszów do klatki miał wrócić w styczniu, ale kontuzja wyeliminowała go z pojedynku z Ibragimem Chuzhigaevem.
Teraz Sergiusz Zając, który od ponad trzech lat pozostaje niepokonany, jest gotów na kolejne wyzwanie. Fighter słynie z dawania mocnych pojedynków, które lubi kończyć przed czasem. Do dziś stoczył dziesięć konfrontacji i dziewięć z nich wygrał. Osiem razy tryumfował przez nokaut, a siedem razy robił to już w pierwszej rundzie.
Starcie Damiana Piwowarczyka z Sergiuszem Zającem zapowiada się na bój, który nie powinien dotrwać do decyzji sędziowskiej. Jak jednak potoczą się losy pojedynku? Przekonamy się już podczas gali XTB KSW 116, 14 marca w Gorzowie Wielkopolskim.
Jak ogłoszono w programie Oktagon Live w Kanale Sportowym w brazylijsko-francuskim starciu gali XTB KSW 117 w Warszawie dojdzie do zderzenia&nbs...
Podczas gali XTB KSW 116 do okrągłej klatki wejdzie ponownie Tomasz Romanowski, były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi średniej. Bilety w sprzedaży na eBilet....