Aktualności | News

Droga do XTB KSW 118 – Valeriu Mircea i Roman Szymański

 

W starciu czołowych zawodników wagi lekkiej na gali XTB KSW 118 dojdzie do długo wyczekiwanego zderzenia Valeriu Mircei, numeru jeden rankingu, z Romanem Szymańskim, numerem cztery tej kategorii.

Bilety na XTB KSW 118 w sprzedaży na eBilet.pl

Valeriu Mircea po raz ósmy wejdzie do okrągłej klatki. Ostatni raz rywalizował w niej w listopadzie zeszłego roku. Miał się wówczas zmierzyć z Romanem Szymańskim, ale Polak musiał wycofać się ze starcia z powodu kontuzji. Do konfrontacji z Mirceą wkroczył więc w zastępstwie Wilson Varela. Zawodnicy badawczo rozpoczęli pojedynek. Wyprowadzali pojedyncze ataki i weryfikowali reakcje rywala. Starcie cały czas toczyło się stójce i systematycznie przyspieszało. Mołdawianin próbował wywierać presję na Francuzie i narzucić swój plan na walkę. Varela kontrował go atakami. Pojedynek w każdej rundzie trafił też na chwilę na matę, ale przez większość czasu był toczony w kickboxerskim stylu i po piętnastu minutach rozstrzygnął się na kartach sędziów, którzy zwycięzcą wskazali Mirceę.

Po pojedynku Mołdawianin powiedział:

– Zmiana rywala była dla mnie pewnym problemem, ponieważ byłem przygotowany na Szymańskiego. Nagła zmiana na przeciwnika, który ma inny styl walki, stanowiła wyzwanie. Dodatkowo on jest numerem dwa naszej kategorii i prezentuje światowy poziom.

Teraz Mircea po raz trzeci zmierzy się z Romanem Szymańskim. Po raz pierwszy skonfrontował się z nim w czerwcu 2022 roku podczas gali KSW 71, ale ze względu na kontuzję nie wyszedł do drugiej odsłony pojedynku i tym samym przegrał. Rewanż nastąpił rok później, podczas gali XTB KSW Colosseum 2. Panowie dali wówczas niezapomnianą batalie, po której sędziowie nie byli jednomyślni, ale zwycięzcą pojedynku wskazali Mirceę.

Valeriu Mircea jest bardzo doświadczonym zawodnikiem. W całej karierze stoczył aż 41 pojedynków, z których 31 wygrał, a 25 zakończył przed czasem. Zawodowo rywalizuje od roku 2014.

Roman Szymański stoczy siedemnastą walkę w okrągłej klatce KSW. Ostatni raz rywalizował w niej w czerwcu 2025 roku, gdy starł się z Kacprem Formelą. W konfrontacji obaj zawodnicy podeszli do siebie z dużą dozą respektu. Formela starał się trzymać walkę w dystansie i atakował pojedynczymi niskimi kopnięciami. Szymański był cierpliwy, nie atakował często i czekał na odpowiedni moment. W końcu trafił lewym i prawym sierpem, po których Formela zachwiał się na nogach. Szymański wyczuł chwilę, rozpuścił ręce, ruszył do ataku, a rywal po kolejnych ciosach upadł na matę i tam został rozbity.

Dla Romana Szymańskiego wygrana z Formelą była powrotem na drogę zwycięstw po trzech przegranych z rzędu. Zaraz po walce zawodnik z Poznania powiedział:

– Kamień spadł mi z serca. Chciałbym podziękować Kacprowi. Ja przegrałem trzy walki z rzędu i życzę mu, żeby nigdy się nie poddawał i szedł do przodu. Liczyłem na trzy rundy mega wojny. Wyszło, jak wyszło, ale taki jest właśnie sport.

Gdy kontuzja wyeliminowała Szymańskiego z kolejnej walki, w której miał zetrzeć się z Mirceą, napisał w mediach społecznościowych: „Tym razem los nie dopisał, na ostatniej prostej przygotowań łapię kontuzję kolana i wypadam z rozpiski KSW 112. Jestem już po rezonansie, badaniu i opinii ortopedy, wszystko wskazuje na to, że na szczęście uda się sytuację opanować bez operacji. Więc obiecuje, że jak tylko wyleczę kontuzję, to WRACAMY! z podwojoną siłą”.

Jak obiecał, tak zrobił i dziś jest już gotowy na kolejne podejście do starcia ze swoim byłym rywalem, z którym łączą go nie tylko wcześniejsze walki, ale też bogate doświadczenie. Szymański rywalizuje zawodowo od 2012 roku. Stoczył 27 pojedynków, z których osiemnaście wygrał, a dziewięć razy kończył rywali przed czasem.

Pojedynek, który zamknie trylogię Mircea vs. Szymański, zapowiada się na efektowny bój zawodników, którzy zawsze dają z siebie w klatce wszystko. Jak ostatecznie zakończy się ta walka? Przekonamy się już 16 maja podczas gali XTB KSW 118 w Arenie Kalisz.

 

 

Inne wpisy