KSW - Martial Arts Confrontation - Offical KSW Federation website

Aktualności | News

Image description

10-05-2010

"Pojedynek taktycznie był bardzo dobrze rozegrany" - rozmowa z Krzysztofem Kułakiem

Marzenia się spełniają, a żywym dowodem jest weteran ringów KSW, fighter Adrenalina Fight Częstochowa Krzysztof Kułak. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników wszechstylowej walki wręcz w Polsce zwyciężył w walce z Vitorem Nobregą i tym samym zdobył upragniony pas, nie byle jaki, bo międzynarodowego mistrza Federacji KSW w wadze średniej. Postanowiłem, że na chłodno kilka dni po KSW 13 porozmawiam z popularnym "Modelem" o jego sukcesie i oto co usłyszałem:

Krzysiek na wstępie jeszcze raz gratuluję wywalczenia międzynarodowego mistrzostwa KSW w wadze średniej i chciałbym zapytać, co możesz powiedzieć o przebiegu całej walki z Nobregą.
- Gdy po dwóch dniach patrzę na tę walkę to myślę, że mogłem więcej bić w półdystansie. Chociaż, kto wie, czy nie skończyłoby się to większą ilością jego obaleń. Wiem na pewno, że walczyłem z samym sobą, by się za bardzo nie podpalić.
Jakie to uczucie wywalczyć upragniony pas mistrza KSW?
- Jest to mobilizujące! Walczyłem w nie swojej kategorii wagowej przez cztery lata, było mnóstwo wyrzeczeń, kontuzje, litry wylanego potu na treningach… teraz to nie ma znaczenia. Moje marzenie się spełniło. W dodatku wiem, że na ten pas zasłużyłem i siebie w środku nie oszukam.
Czy ten triumf komuś dedykujesz?
- Dziękuję sponsorom, bo to nie jest tak, że dostaje od nich pomoc w postaci pieniędzy i jadę na Karaiby, kupuje dom lub buduje basen. Oni mi pomagają opłacić studia, lepiej się odżywiać i mogę zażywać suplementy. Wiadomo również, że jak nie ma mnie w klubie to nie zarabiam, a więc z czegoś żyć trzeba. Dlatego dziękuję Agencji Ochrony Glok, sklepowi internetowemu Takedown, Muscle Power, Det oraz Exclusive Event.
Widzieliśmy, że nie kwapiłeś się do walki w parterze tylko punktowałeś w stójce. Taki były założenia taktyczne?
- Między innymi taka była moja taktyka, chociaż mówiłem ci wcześniej, że nie czuje się gorszy od Nobregi w parterze. Pojedynek taktycznie był rozegrany bardzo dobrze i z tego się cieszę.
Brazylijczyk kilka razy faulował, a konsekwencją tego było otrzymanie żółtej kartki. Uważasz, że robił to celowo, by w ten sposób napsuć ci zdrowia i ułatwić sobie drogę do wygranej?
- Faule to jego specjalność. W walce z Christem przeszedł gardę ciągnąc go za ściągacz. W pojedynku z Kadłubkiem doszedł do duszenia po tym, jak wsadził jemu brodę w oko. Podobnie też było w walce z Aleksandrem Mędralą, gdy walczyli w Portugalii. W walce ze mną z kolei atakował głową i doszedł do dosiadu po bródce w oczko. To naprawdę deprymujące!
Zawsze jest tak, że ściany pomagają gospodarzom, ale nie w takim wypadku, gdy zawodnik opiera swoją wygraną na faulach. Sędzia Bronder odpowiedni zareagował.

Po wygranej walce z Nobregą pojawiły się pogłoski, że na czternastej gali KSW możesz zmierzyć się z Marcinem Najmanem. Czy to prawda? Dojdzie to takiego pojedynku?
- To prawda. On by chciał jeszcze raz zaistnieć medialnie i bić się z kimś dobrym, żeby ktoś o nim mówił. I nie ważne co. Jeśli promotorzy zdecydują, że taka walka będzie to będę się bić. Mi jest obojętne z kim się bije, na pewno nie chcę już walczyć z żadnym grubasem!
W jakim limicie wagowym miałby się odbyć ten pojedynek? - No właśnie… Marcinek waży chyba ponad sto kilogramów, a ja nie zamierzam zmieniać już wagi.
A co możesz powiedzieć o Marcinie Najmanie, jako potencjalnym rywalu w formule MMA?
- W MMA nigdy nie zaistniał i jak sam powiedział to jego kariera zanim się jeszcze zaczęła już się skończyła.
Miałaby to być twoja pierwsza obrona pasa?
- Oczywiście. Jeśli on zbije wagę do osiemdziesięciu pięciu kilogramów to zapraszam go po pas!
Mówi się, że trochę kpisz z Najmana, że sportowcem jest żadnym, a jego treningi to piętnaście minut stania i gadania, poczym jedzie do domu. Czy to prawda?
- Nie kpie z niego. Denerwuje mnie w jaki sposób się promuje, bo obraża wszystkich, a to nie w porządku.
Co do tego treningu to zdarzyła się taka sytuacja, jak byłem ostatnio w Warszawie. Po porannym treningu przyjechałem na wieczorne zajęcia, gdzie miały być media. Byłem bardzo zmęczony i nie miałem siły i ochoty trenować. Wziąłem więc skakankę i zażartowałem, że robię trening metodą Marcina Najmana, czyli poskakać, porobić zdjęcia, nakręcić film dla mediów i do domu.

Czy chciałbyś coś powiedzieć Marcinowi Najmanowi przed ewentualną waszą walką?
- Marcin lubię ciebie, jesteś fajny gość, showman, ale jak chcesz się ze mną bić to pokaż coś na ringu. No i dieta, dieta, dieta…
Dziękuję za rozmowę i życzę ci jak najwięcej wygranych walk w obronie mistrzowskiego pasa Federacji KSW.
- Dzięki, pozdro.
Rozmawiał Artur Przybysz