Mocne zderzenie efektownie walczących zawodników szykuje się na galę XTB KSW 119 w Radomiu. W konfrontacji tej Damian Janikowski, były pretendent do tytułu wagi średniej, stanie do rywalizacji z utalentowanym Wiktorem Zalewskim.
Bilety już w sprzedaży na eBilet.pl
Damian Janikowski ma za sobą osiemnaście pojedynków stoczonych w klatce KSW. Ostatni raz walczył w niej w grudniu zeszłego roku, gdy starł się z Michałem Michalskim. Obaj zawodnicy od początku walki szukali nokautu. Dynamicznie poruszali się po klatce i atakowali potężnymi ciosami. Szli na ostre wymiany, w których Michalski był skuteczniejszy. Janikowski dobrze odpowiadał i widać było, że do skończenia pojedynku może dojść w każdej chwili. Po kolejnych akcjach na twarzy Janikowskiego pojawiła się krew. W końcu Michalski trafił na tyle mocno, że Janikowski zachwiał się na nogach i chwilę później upadł pod siatką. Popularny „Cukier” ruszył do ataku i rozbił rywala na macie.
Po walce Damian Janikowski napisał w mediach społecznościowych: „Tym razem mój pojedynek na KSW 113 w Łodzi nie poszedł po mojej myśli - serce boli strasznie, tak dużego sportowca jak ja. Sport uczy pokory. Są momenty, kiedy ręka idzie w górę i takie, kiedy trzeba przełknąć gorycz porażki. Tak wygląda droga każdego wojownika”.
Damian Janikowski ma trudniejszy okres w karierze, gdyż jest po czterech przegranych z rzędu. W każdym pojedynku mierzył się jednak z czołówką swojej kategorii. Najpierw walczył o pas z Pawłem Pawlakiem, następnie zmierzył się z Piotrem Kuberskim, a potem z Laïdem Zerhounim, aby w ostatnim pojedynku zawalczyć z Michałem Michalskim.
Janikowski po ostatniej przegranej zapowiedział, że chce postawić wszystko na jedną kartę. W mediach społecznościowych napisał: „Jestem wojownikiem i dopóki wychodzę do walki, daję z siebie wszystko, aż do ostatniej sekundy. Ta przegrana mnie nie definiuje i na pewno nie kończy mojej drogi w KSW. Przede mną 2026 rok — czas, w którym gram va banque i wracam silniejszy”.
Wiktor Zalewski wejdzie do okrągłej klatki po raz siódmy w karierze. Ostatni raz rywalizował w niej podczas gali XTB KSW 113, gdy zmierzył się z Romainem Debienne. W pojedynku obaj zawodnicy podeszli do siebie badawczo i spokojnie. Wymieniali się pojedynczymi ciosami i kopnięciami, ale nie wchodzili w ostre wymiany. Rozgrywali walkę taktycznie, ale widać było, że szukają skończenia przed czasem. W trzeciej odsłonie Zalewski trafił na tyle mocno, że Francuz zachwiał się na nogach. Polak zaczął podkręcać tempo, wywierał presję i trafiła coraz częściej. W końcu Debienne przysiadł po uderzeniach, a już na macie Polak rozbił go ciosami.
Dla Zalewskiego ostatnia wygrana była powrotem na drogę zwycięstw. Po pojedynku fighter powiedział:
– Nie chciałem podkręcać tempa w tym pojedynku, bo w ostatniej walce trochę mnie zabiło to, że za bardzo chciałem. Dlatego tę walkę chciałem stoczyć na spokojnie. Ciężko się wraca po dwóch porażkach, ale teraz czuję się świetnie.
Wiktor Zalewski dysponuje mniejszym doświadczeniem w MMA od Damiana Janikowskiego. Rywalizuje zawodowo od 2021 roku i stoczył dziesięć pojedynków. Podobnie jednak jak Janikowski potrafi dawać mocne, efektowne starcia. Siedem razy posyłał rywali na deski, a cztery konfrontacje zakończył już w pierwszej rundzie. W KSW zdobył jeden bonus za najlepszy nokaut wieczoru. Janikowski natomiast na swoim koncie ma zdobyte dwa bonusy za najlepsze nokauty i aż cztery za najlepsze walki wieczoru.
Starcie Janikowskiego z Zalewskim zapowiada się na naprawdę mocną konfrontację. Kto jednak wyjdzie z niej zwycięsko? Przekonamy się już 20 czerwca podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu.
W starciu kategorii półśredniej gali XTB KSW 119 w Radomiu będący po dwóch świetnych wygranych Konrad Rusiński zetrze się z niepokonanym Adamem Masaev...
Podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu w okrągłej klatce zmierzą się debiutujący w KSW niepokonani fighterze. Reprezentujący Polskę Piotr Chudzik (2...