KSW - Martial Arts Confrontation - Offical KSW Federation website

Aktualności | News

Image description

17-05-2010

"Walki nie były łatwe do sędziowania" - rozmowa z Tomaszem Bronderem

Prezentujemy rozmowę z sędzią głównym trzynastej gali "Konfrontacji Sztuk Walki" Tomaszem Bronderem, który odpowiada na pytania dotyczące pracy arbitrów podczas ostatniego widowiska w Katowicach. Poniżej cały wywiad.

Witaj Tomasz. Dziękuję, że znalazłeś dla mnie czas i możemy porozmawiać o pracy sędziów podczas KSW 13.
- Witam. Nie ma problemu jestem do dyspozycji.
Na wstępie prosiłbym, żebyś ocenił poziom sędziowania na gali KSW 13.
- Poziom był dobry. Zaprosiliśmy do współpracy Sławka Szamotę i Piotra Bagińskiego, którzy wymieniali się z naszymi stałymi sędziami. Staramy się z każdą kolejną galą być lepsi, rozmawiamy ze sobą o błędach i chcemy je ograniczyć. Na gali KSW 13 nie było ich wiele, pomimo, że walki do sędziowanie nie były łatwe.
Wspomniałeś o błędach, że się pojawiły. Proszę powiedz, które konkretnie.
- Brak mojej reakcji, gdy Pudzianowski trzymał się lin w narożniku, zawahanie Roberta Kosteckiego po przerwaniu walki Skibski vs Vegh, co spowodowało, że zawodnicy nie wiedzieli o końcu walki.
Sporo osób uważa, że za szybko została przerwana walka Vegh konta Skibski. Co sądzisz o tej decyzji?
- Nie oglądałem jeszcze wszystkich walk na wideo. To jest właśnie jeden z tych pojedynków. Ze stanowiska sędziego punktowego decyzja nie wydaje mi się zła. Najbliżej był sędzia ringowy i on widział najlepiej.
Podczas trzynastej edycji „Konfrontacji Sztuk Walki” ujrzeliśmy kilka żółtych kartek. Jedną z nich zobaczył Brazylijczyk Vitor Nobrega. Powiedz za co ją obejrzał i co mówi o tym regulamin walki KSW.
- Nobrega otrzymał upomnienie ustne, a następnie żółtą kartkę za uderzenia głową w parterze. Nie były to mocne uderzenia, ale takie również są niedozwolone. Jeśli jeszcze raz by został upomniany to otrzymałby czerwoną kartkę, która równoważna jest z odjęciem jednego punktu na kartach sędziowskich. Kolejny taki wybryk zakończyłby się dyskwalifikacją.
Wielu fanów oraz osób oglądających walkę Mameda Khalidova z Ryuta Sakurai uważa, że po trzech rundach wygrał zawodnik KSW Team, zaś w dogrywce lepszy był Japończyk. Jak oceniasz każdą z rund i dogrywkę?
- Pojedynek bardzo trudny do oceny, tym bardziej gdy sędziuje się z ringu. Szczególnie pierwsza runda, którą musiałbym obejrzeć kilka razy, żeby dobrze ją ocenić. Jednak na taką ocenę przyjdzie jeszcze czas, muszę na spokojnie przed telewizorem ją obejrzeć.
W tej walce z obu stron były próby technik kończących, sprowadzenia oraz mocne ciosy i kopnięcia, dlatego trudno jednoznacznie powiedzieć, że ktoś był lepszy.

Na koniec zapytam o nieregulaminowa zachowanie jednego z kornerów Mariusza Pudzianowskiego. Czy w czasie walki widziałeś jego zachowanie? Czemu nie zareagowałeś, bo miałeś w końcu do tego prawo?
- Zareagowałem. Otrzymał ustne upomnienie za to, że uderzał w matę i kład się na ring. Później widziałem, że ktoś dyscyplinuje narożnik Mariusza i do końca zachowywał się zgodnie z zasadami.
Tomku, jeszcze raz dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
- Dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów MMA.
Rozmawiał Artur Przybysz